Pokazywanie postów oznaczonych etykietą osobiste. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą osobiste. Pokaż wszystkie posty

środa, 2 grudnia 2015

...

Cześć. Nie mam nic na swoje usprawiedliwienie. W sumie mam, ale to samo co ostatnio, także w sumie się nie liczy. Sypie się trochę i przestaje ogarniać swoje życie. Zdecydowanie mi się to nie podoba, dlatego staram się walczyć o siebie, ale to pochłania mój cały czas. Muszę skończyć łudzić Was i siebie, że za chwilę wyskoczę z pudełka z okrzykiem, że już jestem i Was nigdy nie zostawię. Na razie to nie ten czas. Wrócę do Was, bo tęsknie przeokrutnie. Bo brakuje mi Was i Waszych uśmiechniętych postów. Chciałabym umieć określić jakiś okres, konkretną datę, ale nie dam rady, przepraszam. Pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że o mnie nie zapomnicie :)

sobota, 4 lipca 2015

Liebster Award

Hej hej :) 
Kilka dnia temu zostałam nominowana przez Marzenę z bloga Sisters nails do Liebster Award. Znacie tę zabawę? Przyznam, że widziałam ją kilka razy na blogach, ale nigdy nie miałam przyjemności uczestniczyć. Dla niezorientowanych przypominam o co w tym chodzi:

„Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę”. Po przyjęciu LBA należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował. ”


sobota, 13 czerwca 2015

Całopaznokciowe naklejki V2 + gorzkie żale

Sobota 13-tego. Cóż może być piękniejszego?
A tak na serio - wczoraj, 12 czerwca, był Dzień Stylistek Paznokci. Świętowałyście go w jakiś sposób? Bo ja przyznam, że spędziłam go wyjątkowo, szczególnie jak na siebie - w przypływie głupoty ścięłam wszystkie paznokcie na zero. ZERO! Kompletny szczyt debilizmu zwracając uwagę na fakt, że nie lubię krótkich paznokci u siebie. Nie podobają mi się. Nie mam na nie kompletnie pomysłu. I kojarzą mi się z czasami, kiedy je obgryzałam, więc tym bardziej mi się nie podobają. Najchętniej obcięłabym obie ręce w nadgarstkach i schowała ze wstydu pod łózko. 

Nawiązując.. Na razie będę wrzucać jakieś stare zdobienia (dobrze, że mam kilka w zapasie. źle, że tylko KILKA). A potem.. potem nie wiem co. A na razie pokazuję, co obiecałam.

Tadam! Całopaznokciowe naklejki v2:


środa, 22 kwietnia 2015

Trudny etap dojrzewania...

Czuję, że powoli zaczynam dojrzewać do posiadania bloga w lepszym tego słowa znaczenia. Chciałabym nauczyć się robić lepsze zdjęcia odpowiednio dobierając światło i otoczenie. Chciałabym zmienić wygląd bloga, jego szatę i układ. Chciałabym oddzielić swoje prywatne konta na fejsie i instagramie i na nowych skupić się wyłącznie na paznokciach i tematach z nimi związanych. Czy starszy mi sił i determinacji? Mam nadzieję :) Chociaż na pewno przydałoby mi się wsparcie z Waszej strony oraz kilka rad jak stać się lepszym. Pomożecie? :)

środa, 4 lutego 2015

Co u mnie?

Jestem. Można by rzec "w końcu" :)

Nie powiem, styczeń był dość intensywnym miesiącem. Mnóstwo zaliczeń, a między czasie ślub przyjaciela. Ale już po wszystkim. Dzisiaj odbył się ostatni egzamin, pewnie załapię się na jedną poprawkę, ale to za jakiś czas. A więc jakie plany na teraz?

Jutro z moją kochanym Rybą obchodzimy Walentynki, jako że każdorazowo od początku naszego bycia razem 14 lutego spędzamy osobno. Jest to efekt tego, że nasze domy rodzinne znajdują się w różnych miastach oddzielonych od siebie prawie o 200 km, a poza tym ferie międzysemestralne to jeden z niewielu okresów, które możemy spędzić z rodziną. 

Co dalej? Muszę nadrobić zaległości z pracą magisterską. Planuję zrobić gruntowne porządki w mieszkaniu. I czytam. Będę czytać. Spróbuję swoich sił z wyzwaniem 52 książek, czego efekty możecie śledzić na bocznym pasku. No i przeprosiłam się w końcu z portalem lubimyczytac.pl, który przez ostatnie 2 lata leżał porzucony w głębi internetu. Oczywiście planuję także nadrobić blogowe zaległości, bloglovin pęką w szwach od nieprzeczytanych postów :) 

Jeszcze tak na szybko moich 2-tygodniowych hybryd oraz kolejnych malutkich kroczków w stemplowaniu :)



Mam nadzieję, że dla Was luty również przyniesie chwilę odetchnienia. Trzymajcie się ciepło w te mroźne i śniegowe dni :)

niedziela, 11 stycznia 2015

Zaległości zaległości...

Jestem w tyle już nawet nie wiem za kim. Zaczęły się zaliczenia, a ja nie skończyłam Nawałnicy mieczy. Robię projekty, projekty, raporty i prezentacje. A za chwilę zaliczenia i egzaminy. Nie mam czasu ani chęci ani weny na pisanie pracy magisterskiej. Międzyczasie coraz bardziej wkręcam się we włosomaniactwo. Aktualnie próbuje przypisać moje odżywki i maski do konkretnych grup: preteinowych, emolientowych lub humektanowych. Czyli u mnie wszystko super.

Z moich zaległości świąteczne pazurki. Pierwsze mi się w ogóle nie podobają, drugie bardziej udane, lecz to wciąż nie TO, trzecie zdecydowanie ulubione. Zaś Nowy Rok rozpoczęłam z pazurkami ściętymi na zero. Powoli odrastają. Znacie może kosmetyczkę lub zakład kosmetyczny godny polecenia w Gdańsku? W sobotę wybieram się na ślub, mam piękną chabrową sukienką i potrzebuje ładne paznokcie, najlepiej hybrydy. Pomożecie?

Kończę marudzić, pokazuję co stworzyłam:


sobota, 6 grudnia 2014

Blogerskie Mikołajki

6 grudnia, Mikołajki. Dzisiejszy dzień jest szególnie wyjątkowy dzięki akcji zorganizowanej przez Anię i Natalię z bloga Good to try. Każda z dziewczyn, która zdecydowała się wziąć udział, miała przygotować paczkę wylosowanej blogerce. Wszystkie zasady dotyczące zawartości czy terminu wysyłki zostały dokładnie określone, dzięki czemu nie było żadnych nieścisłości.

A teraz pozwolę sobie pokazać to, co jest najprzyjemniejsze w tej akcji, czyli prezenty. Moją paczkę przygotowywała Monika z bloga Doskonała Pani Domu, która doskonale trafiła w gusta lakiero- i włosomaniaczki! Zapraszam na małą fotorelację :)


niedziela, 5 października 2014

Trochę ponarzekam, coś pokażę

Przyznam szczerze, że jestem troszkę rozczarowana blogosferą. Jako tylko obserwator jarałam się każdym postem, każdym blogerem. Nie wiem czego to jest kwestia, ale w momencie kiedy zdecydowałam się na bloga, moje postrzeganie się zmieniło. Widzę pełno zawiści i fałszywej przyjaźni. Zdjęcia pomalowanych paznokci z zamalowanymi skórkami, a pod nim 50 komentarzy o treści "Cóż za piękne zdobienie! Jak cudownie!". Z drugiej strony są blogerki, które istnieją na tym rynku już od kilku lat, osiągnęły pełnie talentu we wszystkich możliwych zdobieniach i są takie "ą ę". Które same przyznają, że nie czytają innych postów, bo wszystkie blogerki po nich piszą to samo albo kopiują ich styl i zdobienia, albo jedno i drugie. 

Coś tak czuje, że (jeśli w ogóle ktoś to przeczyta) to będą hejty. I będzie, że jestem próżna. Albo zawistna. O, i zazdrosna też na pewno. Że ja nie mam takiej publiczności i teraz na wszystkich psioczę. No cóż. (Napisałabym 'oh well', ale będzie że kopiuję Stri).

Z ręką na sercu przyznam, że blog jest dla mnie. Bym miała siłę i chęci, i motywacje. Bym wciąż samodoskonaliła swoje zdobienia i pseudo talenty. Dlatego nie ma notki co drugi dzień.

Miesiąc temu miałam kryzys, zeżarłam wszystkie paznokcie. Teraz powoli odrastają, a ja cierpliwie czekam, dmucham na nie i chucham.

Chciałabym mieć więcej postów, więcej zdobień godnych pokazania. Wczoraj miałam na pazurkach water marble. Drugie podejście, pierwsze względnie udane. Po długich bitwie z samą sobą nie zdecydowałam się na ich pokazanie, nie były wystarczająco dobre.

A teraz zdobienie jeszcze letnie. Proste i wdzięczne. Wciąż się uczę i wciąż się staram.


piątek, 13 czerwca 2014

Moja paznokciowa historia

Witajcie!

Wyobrażacie sobie, że dopiero dzisiaj przypadkiem trafiłam na bloga Cat? Jeden z jej postów zainspirował mnie do napisania dzisiejszego posta. W końcu skoro to dopiero początek bloga, to czemu nie sięgnąć do początków paznokciowej historii?

środa, 11 czerwca 2014

Eloooszka!

Mam na imię Kasia i aktualnie jestem na pierwszym roku studiów magisterskich na UG.

Z dnia na dzień moja przygoda ze światem kosmetycznym się zacieśnia. Zaczynając od wręcz ignoranckich zakupów podstawowych produktów kosmetycznych, poprzez przeglądanie blogów, w końcu odważyłam się na założenie własnego bloga. Z góry proszę o wybaczenie: me posty na początku mogą wyglądać pokracznie, ale będę robić wszystko, by w końcu osiągnąć perfekcję.

Chcę pisać o rzeczach ważnych i mniej ważnych. Chcę dzielić się z Wami moimi lakierowymi podbojami, nowymi zakupami, ale także opisywać znoje dnia codziennego.