wtorek, 16 czerwca 2015

Serce bije jak dzwon...

Cześć miśki! 

Od godziny 9 siedzę i tworzę moją pracę magisterską. Najlepsze jest to, że większość moich rówieśników, którzy zamierzają się bronić w lipcu, pooddawała już swoje egzemplarze (oczywiście skończone i dopięte na ostatni guzik) do dziekanatu. Ja natomiast 2 dni temu postanowiłam zmienić temat. Ot tak! Na szczęście zmiana tematu nie wpływa na rozdział teoretyczny :) 

Jakby nie było, jestem bardzo zadowolona, iż zdecydowałam się na ten krok. Po zmianie tematu czuję się w nim jak ryba w wodzie, zaś pisanie w końcu przychodzi mi lekką ręką. Ciekawe tylko co mój promotor na to powie :D Na pewno moje serducho ze strachu będzie walić jak szalone, więc dziś pokazuje Wam takie oto pazurrrrki:







Swoją drogą powyższe mani miałam na majowej gali KSW w Gdańsku. Emocje niezapomniane!
Mam tylko nadzieję, że jutro nie będę musiała staczać takiej bitwy z jaką musieli radzić sobie zawodnicy MMA :D

A co Wy sądzicie o tym mani? Musicie już walczyć z pracami dyplomowymi? A może macie to już za sobą?

Pozdrawiam ciepło!

7 komentarzy:

  1. Świetne pazurki. Ja już napisałam pracę, mam jeszcze do ogarnięcia 20 pytań do obrony. A ta ma się odbyć ok. 10 lipca. Strasznie się już stresuje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogarnianie pytań jeszcze przede mną, ale w sumie to już chyba łatwiejsza część ;) Ja bardziej denerwuje się późniejszymi rozmowami kwalifikacyjnymi o pracę niż samą obroną :/

      Usuń
  2. Ale czadowe mani :D ja już dawno po studiach, ale moja lepsza połowa będzie się bronić w tym roku, więc też jestem na etapie pisania mgr :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też prosi Cię o porady jak nie może sformułować myśli? :D mój luby robi tak non stop, ja zresztą też :)

      Usuń
  3. wooow świetne zdobienie! Bardzo mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja siostra też siedzi non stop przy magisterce ;) Fajne to mani Ci wyszło :))

    OdpowiedzUsuń